sobota, 12 grudnia 2015

Pracowita sobota

Sobota

Spanie sześć godzin, pobudka, ogarnięcie się poczym czas w drogę :) wraz z siostrą brałyśmy udział w kiermaszu świątecznym na którym sprzedawałyśmy ręczne robótki. Sześć godzin stania się opłacało, gdyż nagroda to pieniążki i satysfakcja ze sprzedania :D (znajdziecie więcej szczegółów na blogu mojej siostry, niedługo doda posta. KLIK) po pracowitym dniu i powrocie do domu pora na odpoczynek. A na dodatek grypę złapałam, która nie dała mi spokoju na ani jedną minutę TΔT




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz